W niedzielnym meczu I ligi Jadar AZS Politechnika podejmował Spartę Warszawa. Miejscowe wygrały w trzech setach.
Początek meczu to festiwal błędów z obu stron. Dopiero przy stanie 2:2 Marta Natanek zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki, dzięki czemu Jadar AZS Politechnika Radom wyszedł na prowadzenie (3:2). Chwilę później skrzydłowa miejscowych pomyliła się w polu serwisowym, w aut zaatakowała Aleksandra Theis i to spartanki były na prowadzeniu (5:3). Podopieczne Jacka Skroka nie dawały jednak za wygraną i po bloku Magdaleny Hawryły ponownie był remis (5:5). Do połowy pierwszej partii obraz gry się nie zmienił. Siatkarki z Radomia pozwalały odskoczyć rywalkom na punkt, dwa, by błyskawicznie odrobić straty. Przy stanie 10:10 dwukrotnie zagrywką punktowała Ewelina Polak (12:10), a gdy przyjezdne po ataku Pauliny Głaz prowadziły 14:11, o rozmowę z zespołem Jadaru AZS poprosił Jacek Skrok. Po wznowieniu obraz gry nie uległ zmianie, a Sparta wciąż utrzymywała trzypunktową zaliczkę. Dopiero przy stanie 16:13 warszawianki dwukrotnie się pomyliły, dzięki czemu miejscowe miały już tylko punkt straty (15:16). Po asie serwisowym Katarzyny Ciesielskiej był już remis (19:19), ale podopieczne Teofila Czerwińskiego blokując Theis ponownie uciekły na dwa oczka (22:20). Kiedy na środku pomyliła się Izabela Ściborska, Jadar ponownie wyrównał, a po kontrze Miroslawy Kijakowej wyszedł na prowadzenie. Jednak nie na długo… bo stołeczne podbiły piłkę radomianek, a po ataku Głaz to spartanki prowadziły 25:24. Trzy kolejne piłki należały już do Jadaru AZS. To po akcjach Hawryły miejscowe wygrywały w meczu 1:0 (27:25).