Kacprzak show w meczu z Legionovią

25 października 2017 20:07 | Aktualności

intro_ltsPojedynki między Spartą Warszawa a Legionovią od kilku lat stanowią wisienkę na ligowym torcie. Podopieczne Roberta Strzałkowskiego zagrały bez kalkulacji i wyraźnie pokonały aktualne Mistrzynie Polski Juniorek 3-0 (-17, -21, -22). Mało jednak brakowało, a mecz zakończyłby się zanim się jeszcze rozpoczął.

Licznie przybyli kibice byli mocno zdziwieni, gdy zamiast pojedynku siatkarek zobaczyli … piłkarki ręczne! Z przyczyn niezależnych od nas, pierwszy gwizdek rozbrzmiał dopiero trzy kwadranse po planowanym rozpoczęciu spotkania. Mimo możliwości ubiegania się o walkowera, trener Wojciech Lalek i jego podopieczne postanowiły w duchu rywalizacji sportowej udowodnić swój potencjał. Należą się za to spore słowa uznania i jednocześnie podziękowania z naszej strony.

Początek rywalizacji to seria dobrych zagrywek legionowskiej środkowej Katarzyna Niderli. Gdy po jej zagrywce, piłka prześlizgnęła się po siatce na naszą stronę było już 0-3 dla przyjezdnych. Chwilę później na zagrywce stanęła nasza kapitan, Dominika Kozyra. Biorąc sprawy w swoje ręce zagrywała kolejnych dziewięć razy. Kilka świetnych kontr i dobrze pracujący blok rozbiły drużynę Legionovii.
Gdy akcją z obiegnięcia popisała się Aneta Matczak było jasne, że tego seta już nikt nam nie odbierze. Chwilę później seta skończyła Kozyra atakując z lewego skrzydła na 25-17.

Drugi set był bardziej wyrównany, ale to Legionovia ciągle goniła wynik. Dużą skuteczność na siatce utrzymywała Monika Kacprzak, która w ataku i bloku była najjaśniejszą postacią naszej drużyny. Wart podkreślenia jest fakt, że nasza atakująca w całym meczu popełniła tylko dwa błędy przy zdobytych 22 punktach (!). Po zagrywkach Marceliny Karpińskiej warszawianki wyszły na prowadzenie 10-5. „Lalki” jednak nie odpuszczały i po trudnych zagrywkach Mileny Montowskiej przewaga Sparty stopniała do dwóch punktów (16-14). Jednak to wszystko, na co było stać legionowianki w tej partii. Kolejne ataki trio Karpińska – Kozyra – Kacprzak podcięły skrzydła mistrzyniom Polski. Nawet dobra postawa na siatce Natalii Dąbrowskiej nie zdołała odwrócić losów tego seta. Sparta wygrała 25-21.

Od początku trzeciej odsłony utrzymywało się prowadzenie spartanek (3-0, 10-7). Dobrze uzupełniał się duet libero Wiktoria BabeckaNina Zarzycka. Pierwsza z nich była bardzo pewna w przyjęciu, druga obroniła kilka ważnych piłek. Kolejny raz ostoją w ataku okazała się Kacprzak, która skończyła ważną piłkę na 20-18. Gdy na minimalny aut zagrywkę posłała Aleksandra Hamuda to, co kilka tygodni temu było niemożliwe – stało się faktem. Pokonaliśmy złote medalistki Mistrzostw Polski Juniorek 3-0!

O pomeczową wypowiedź poprosiliśmy bohaterkę spotkania, Monikę Kacprzak: – Wczorajszy mecz to było zdecydowanie to, czego oczekiwali od nas kibice.  Cały pojedynek grałyśmy z wielką zawziętością na naprawdę niezłym poziomie. Nie spodziewałyśmy się zwycięstwa z Mistrzem Polski w krótkich trzech setach. Pokazałyśmy jednak na co nas stać udowadniając, że możemy walczyć z każdym. Dzięki naprawdę dobremu przyjęciu nasza rozgrywająca Magda Tomaszewska dzieliła piłki równo, między wszystkie zawodniczki. Z dobrej strony pokazałyśmy się też w elemencie zagrywki, którą wielokrotnie punktowałyśmy. Do walki o każdy punkt zagrzewał nas głośny doping naszych kibiców oraz koleżanek z boku. To był naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu, dlatego jestem dumna ze wszystkich, którzy dołożyli do tego zwycięstwa swoją cegiełkę.

  • Relacja TV

  • Nabór do sekcji siatkówki

    Sparta Warszawa-Wieżyca 2011 Stężyca
  • Dołącz do nas na Facebooku

  • Patronat medialny


  • Partnerzy

    Dziękujemy Urzędowi Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy za współfinansowanie Obozu Szkoleniowego w Ciechanowie w dniach 7-12.02.2016