23736409_2038275066419372_4943428682858599441_oO sobie, celach na ten sezon oraz rywalizacji w drużynie mówi nasza rozgrywająca – Magdalena Tomaszewska.

Swoje pierwsze kroki stawiałaś w Sparcie, ale później zmieniłaś klub na UKS SMS Warszawa, gdzie trenowałaś pod okiem trenera Michała Jagusiaka. Dlaczego zdecydowałaś się przenieść w ostatnim roku juniorki do swojego macierzystego klubu?

U trenera Michała Jagusiaka trenowałam przez 4,5 sezonu. To właśnie on pokazał mi poważniejszą siatkówkę i to on zaszczepił we mnie miłość do tej dyscypliny. Zainwestował we mnie wiele czasu i nerwów, za co mu bardzo dziękuję. Do Sparty wróciłam, bo tutaj mam największe szanse na rozwój, i ze względu na trenera – Roberta Strzałkowskiego, który zwraca uwagę na najmniejsze szczegóły, ale i dziewczyny z którymi mam przyjemność grać. Tworzymy wspaniały zespół, na boisku i poza nim i głęboko wierzę, że przekuje się to na wyniki pod koniec sezonu.

Trener ma spory komfort na pozycji rozgrywających, ponieważ w podobnym wymiarze grasz Ty i Julia Czeladko. Jest to niewątpliwie atut każdej drużyny, jak Wam – rozgrywającym – się współpracuje? 

Z Julką dogadujemy się bardzo dobrze mimo rywalizacji o pierwszą szóstkę. Myślę, że to, że jesteśmy na podobnym poziome działa z korzyścią nie tylko dla drużyny ale i dla nas samych. Każda z nas jest inną rozgrywającą, ze swoim pomysłem na grę, co sprawia że możemy się od siebie wiele nauczyć. Ta rywalizacja, mimo że momentami trudna dla obu, wyjdzie nam tylko na dobre.

Za Wami dobry mecz w drugiej lidze kobiet z UKS Krótką Mysiadło. Mimo, że po drugiej stronie siatki stały starsze koleżanki, wy udowodniłyście, że grać potraficie. Czego zabrakło do upragnionego zwycięstwa? 

To był naprawdę dobry mecz, który się też przyjemnie oglądało. Po naszej stronie było kilka efektownych akcji, również nie zabrakło długich wymian z obu stron. Cały czas nam jednak brakuje boiskowego cwaniactwa, które chyba przychodzi z doświadczeniem, ale wierzę że szybko się go nauczymy obserwując starsze koleżanki po drugiej stronie siatki.

We wtorek spotkanie z MOS Wola Warszawa II, z którym zanotowałyście jedyną dotąd porażkę w juniorkach. Jak nastroje przed rewanżem?

Mimo porażki jesteśmy stawiane w roli faworyta tego spotkania, co nie zwalnia nas z pełnej mobilizacji i koncentracji. MOS jest młodą drużyną, ale dziewczyny pokazały już w kilku meczach że potrafią grać w siatkówkę o czym świadczy zajmowane przez nie 3 miejsce w tabeli. To na pewno będzie wymagający przeciwnik więc nie zamierzamy odpuszczać, aby utrzymać fotel lidera 1 ligi juniorek.

Dzięki dobrej postawie, już na dwa miesiące przed turniejem, jesteście pewne udziału w finałach Mistrzostw Mazowsza. Czy wasz rytm przygotowań zmieni się? 

Cały czas nie zwalniamy tempa, oczywiście pierwszym przystankiem są Mistrzostwa Mazowsza ale cele sięgają jeszcze dalej, więc nie zamierzamy odpuszczać i ciężko trenujemy. Każda z nas mocno zapracowała na ten wynik, ale apetyty są jeszcze większe.

Pierwszy cel w tym sezonie osiągnięty, jakie są kolejne? 

Oczywiście medal Mistrzostw Polski (uśmiech).

  • Relacja TV

  • Nabór do sekcji siatkówki

    Sparta Warszawa-Wieżyca 2011 Stężyca
  • Dołącz do nas na Facebooku

  • Patronat medialny


  • Partnerzy

    Dziękujemy Urzędowi Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy za współfinansowanie Obozu Szkoleniowego w Ciechanowie w dniach 7-12.02.2016