pobrane (1)Pojedynek z MOS Wola I Warszawa był pierwszym, który juniorska Sparta zagrała w tym sezonie na własnej hali. Utytułowany klub z Woli postawił poprzeczkę wysoko, ale i tym razem nasze siatkarki nie dały przeciwnikowi ugrać nawet seta.

W porównaniu do poprzedniego spotkania, trener Robert Strzałkowski zdecydował się na dwie zmiany. Od samego początku na parkiecie zameldowała się Magdalena Tomaszewska oraz Natalia Szewczak. Gospodynie musiały sobie radzić bez Wiktorii Wiśniewskiej oraz libero Niny Zarzyckiej, która zmaga się z chorobą.

- W każdym kolejnym meczu wymagam od swojej drużyny więcej. Dokładamy kolejne założenia i sprawdzamy jak dziewczyny reagują. W sezonie zagramy kilkadziesiąt spotkań zarówno w juniorkach jak i II lidze. Musimy mieć pewność, że w najważniejszym momencie będziemy umieli funkcjonować właściwie jako drużyna. – powiedział szkoleniowiec.

Początek spotkania należał do MOS-u. Dwie dobre zagrywki pozwoliły odskoczyć gościom na bezpieczny dystans (5-7). Spartanki dopiero w połowie premierowej odsłony wyrównały stan rywalizacji na 15-15. Końcówka to już dominacja naszych dziewczyn, które wykorzystały swój spryt na siatce wygrywając 25-22.

W kolejną partię Sparta weszła bardzo niemrawo. Nawarstwiały się proste błędy, co było wodą na młyn dla dobrze grającej tego dnia drużyny MOS Wola. Szalę zwycięstwa przechyliła dopiero w końcówce seria świetnych zagrywek Julii Czeladko, która weszła na zadaniową zmianę. Sparta mimo słabej gry powtórzyła wynik z pierwszego seta.

Trzecią odsłonę mocno rozpoczęły podopieczne trenera MOS – Janusza Patriaka (0-6). W tym momencie na boisku pojawiła się Julia Dąbrowska, która pozostała na nim do końca spotkania. Dla spartanek był to impuls, którego potrzebowały. Gospodynie zaczęły heroiczną pogoń za sprawą serii sześciu zagrywek Dominiki Kozyry (12-15). W końcówce spotkania asem serwisowym popisała się jeszcze Zuzanna Jachowska, a Monika Kacprzak powróciła do swojej skuteczności. Set po nerwowej końcówce wygrały nasze dziewczyny 26-24 i ostatecznie całe spotkanie 3-0.

- W meczu z MOS-em nie ustrzegłyśmy się prostych błędów własnych. Mimo to, udało nam się osiągnąć najważniejszy cel czyli kolejne trzy punkty w tabeli. Elementem, który nas nie zawiódł było przyjęcie, co cieszy w kontekście kolejnych spotkań. Myślę, że z biegiem czasu błędy będziemy eliminowały, a nasza gra z tygodnia na tydzień będzie co raz lepsza. – powiedziała jedna z bohaterek spotkania – Natalia Szewczak.

  • Relacja TV

  • Nabór do sekcji siatkówki

    Sparta Warszawa-Wieżyca 2011 Stężyca
  • Dołącz do nas na Facebooku

  • Patronat medialny


  • Partnerzy

    Dziękujemy Urzędowi Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy za współfinansowanie Obozu Szkoleniowego w Ciechanowie w dniach 7-12.02.2016