dcfggvbhnjMimo porażki, bardzo dobrze zaprezentowały się nasze spartanki w półfinałach Mistrzostw Polski Juniorek. Postawa naszych dziewczyn nie umknęła największemu siatkarskiemu portalowi w Polsce. Z cyklu „Skazane na sukces” wywiad z naszą kapitan – Dominiką Kozyrą. Brawo Dosia! Poniżej link do oryginalnego tekstu:

http://siatka.org/pokaz/skazane-sukces-dominika-kozyra/

Rozgrywki juniorskie w naszym kraju w ostatnim czasie przyspieszyły, a kilka dni temu poznaliśmy zespoły, które powalczą w tej kategorii o mistrzostwo Polski. Dlatego też zajrzeliśmy na parkiety, na których prezentowała się przyszłość polskiej siatkówki i na nich staraliśmy się znaleźć następną „Skazaną na sukces” siatkarkę. Kolejną bohaterką cyklu jest zawodniczka, której ciężko odmówić ducha walki i determinacji na boisku. Po zaciętej potyczce w półfinałach mistrzostw Polski juniorek przeciwko wymagającej grupie, w której nie zabrakło samych mistrzyń Polski, trudno nie wspomnieć o kapitan stołecznej drużyny Sparty Warszawa, Dominice Kozyrze. Przyjmująca spartanek nie tylko poprowadziła drużynę do kapitalnych dwóch tie-breaków, ale także pokazała wysoki poziom sportowy, nie odbiegający od poziomu grających w tym turnieju reprezentantek kraju. – Dałyśmy z siebie wszystko i z tego można być dumnym – mówi. Poznajcie Dominikę Kozyrę.

Pochodzisz z Tomaszowa Lubelskiego. Czy właśnie tam stawiałaś swoje pierwsze siatkarskie kroki?

Dominika Kozyra:Tak, właśnie w Tomaszowie Lubelskim odkryłam swoją pasję do siatkówki i już tak zostało. Gdy byłam młodsza, rodzice zapisywali mnie na różne zajęcia pozalekcyjne, takie jak kółko plastyczne czy taneczne. Kiedy poszłam na pierwszy trening siatkówki, bardzo mi się spodobało i robiłam dość szybko postępy. Spośród innych zajęć wybrałam siatkówkę i wcale tego wyboru nie żałuję.

Sparta Warszawa dostrzegła twój talent na jednym z turniejów kilka lat temu, co zaowocowało zaproszeniem do współpracy. Jak oceniasz swój dotychczasowy rozwój w stołecznej drużynie?

Uważam, że decyzja o nawiązaniu współpracy ze Spartą była przełomowym momentem w moim życiu. To tutaj nauczyłam się bardzo wiele o siatkówce i rozwinęłam swoje umiejętności personalne,  co pozwala mi piąć się w karierze. Tutaj odkryłam również, że właśnie z siatkówką chciałabym wiązać swoją zawodową przyszłość.

Jesteś kapitanem Sparty i podstawową zawodniczką od początku sezonu. Jako jedyna rozegrałaś w pierwszym składzie wszystkie dotychczasowe spotkania. Czujesz się prawdziwą liderką tej drużyny?

Siatkówka jest sportem drużynowym, więc całość musi być ze sobą zgrana, aby efekty pracy były widoczne. Jak w każdym sporcie zdarza się, że drużyna ma gorszy dzień. Właśnie jako lider, staram się zmotywować ją i pobudzić do walki. Każda z zawodniczek jest jednakowo ważna na boisku. W każdym zespole potrzebny jest ktoś, kto potrafi podnieść na duchu, ale też sprowadzić na ziemię, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ja staram się być właśnie takim kapitanem.

Za wami półfinały mistrzostw Polski juniorek. Czy emocje już opadły po pięknej walce, ale jednak zakończonej brakiem awansu do finału turnieju?

Można powiedzieć, że emocje opadły, ale niesmak jednak pozostaje. Ambicje prowadziły nas wyżej, jednak okazało się, że nie był to nasz czas na zwycięstwa. Wiemy, że dałyśmy z siebie wszystko i z tego można być dumnym. Porażki kształtują charakter, a my powrócimy silniejsze.

Nie byłyście stawiane w roli faworyta w półfinałach mistrzostw Polski juniorek, ale pokazałyście ducha walki i w zasadzie w obu tie-breakach przeciwko pretendentkom do medali, zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Co się czuje w takich chwilach?

Sport jest nieobliczalny i nigdy nie wiadomo jak potoczy się spotkanie. Miałyśmy ogromną wolę walki i chęć zwycięstwa. Chciałyśmy pokazać, że podchodząc do meczu, w którym nikt na nas nie stawia, potrafimy odeprzeć presję i zagrać z „zimną głową”. Co czuje się po takim turnieju? Dumę, wielką dumę i motywację do dalszej pracy. Dla takich chwil warto jest uprawiać ten sport.

Przez ostatnie dni skupiałyście się na rozgrywkach juniorskich, ale przed wami wciąż gra o utrzymanie w drugiej lidze. Macie jeszcze siłę na walkę o ligowe punkty?

Oczywiście, że mamy siłę. Sezon jeszcze się nie skończył. Nasza ciężka praca na treningach coraz lepiej przekłada się na grę w meczach, co udowodniłyśmy chociażby podczas półfinałów mistrzostw Polski juniorek. Tak jak wspomniałam wcześniej, wciąż czujemy niedosyt i najwyższa pora to zmienić.

Masz 187cm wzrostu i świetnie radzisz sobie na pozycji przyjmującej. W meczu z Legionovią podczas turnieju półfinałowego mistrzostw Polski juniorek byłaś najlepszą zawodniczką na parkiecie. Gdzie widzisz siebie za dwa, trzy lata?

Zawsze stawiam sobie wysokie cele, które próbuję osiągnąć. Jak na razie są tylko plany, które zawsze mogą ulec zmianie, więc jeszcze dokładnie nie wiadomo. Jest trochę czasu na ostatnie przemyślenia i zobaczymy, jak to wszystko się potoczy.

Czym zajmujesz się poza siatkówką?

Poza siatkówką przygotowuję się do matury i myślę nad dalszą częścią edukacji. Każdą wolną chwilę natomiast, staram się spędzić z rodziną oraz przyjaciółmi.

Gdybyś mogła wskazać najbardziej przełomowy moment w twojej dotychczasowej karierze, co by to było?

Kiedy jeździłam na Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży, zostałam zauważona i powołana parę razy na campy. Było to wówczas moim marzeniem, które udało mi się spełnić. Wtedy też, siatkówka stała się dla mnie czymś więcej niż tylko zabawą. Odkryłam, że może właśnie to jest moim powołaniem i że to jest coś, w czym się w pełni odnajduję.

źródło: www.siatka.org

  • Relacja TV

  • Nabór do sekcji siatkówki

    Sparta Warszawa-Wieżyca 2011 Stężyca
  • Dołącz do nas na Facebooku

  • Patronat medialny


  • Partnerzy

    Dziękujemy Urzędowi Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy za współfinansowanie Obozu Szkoleniowego w Ciechanowie w dniach 7-12.02.2016