Siatkarki Armatury Eliteski AZS UEK Kraków pokonały stołeczną Spartę 3:1. Mecz po raz kolejny potwierdził, że warszawianki nie są wygodnym rywalem dla zespołu Tomasza Klocka. Przyjezdne miały przewagę w każdym z dwóch ostatnich setów, wygrywały jednak miejscowe.
Lepiej w pierwszego seta weszły zawodniczki Sparty, które po atakach Kingi Dybek i Izabeli Ściborskiej prowadziły 3:1. Justyna Sachmacińska odrobiła straty miejscowych (3:3), ale po chwili podopieczne Tomasza Kamudy ponownie prowadziły (5:3). Dwupunktowa przewaga Sparty utrzymywała się tylko do stanu 5:5, a po skończonych atakach Katarzyny Walawender i Iwony Kuskowskiej to akademiczki z Krakowa po raz pierwszy w meczu wyszły na prowadzenie (8:6). Dwupunktowa zaliczka miejscowych utrzymywała się do stanu 13:11. Wówczas Magdalena Wawrzyniak doprowadziła do wyrównania (13:13), a przewagę po akcjach Dybek i Wawrzyniak zaczęły zyskiwać warszawianki. Przy stanie 19:18 gra Sparty zupełnie się załamała, a punkty zaczęły zdobywać tylko siatkarki Tomasza Klocka wygrywając pierwszą odsłonę meczu 25:19.
W drugim secie oba zespoły szły punkt za punkt. Przy stanie 7:7 ze skrzydła przebiła się Paulina Głaz, po niej kontry wykorzystały Dybek i Wawrzyniak, a Sparta prowadziła 10:7. Gdy kolejny kontratak wykorzystała atakująca stołecznych na tablicy wyników było 14:9. Po ataku Eweliny Toborek przewaga przyjezdnych wynosiła już osiem oczek (19:11). W tym momencie krakowianki ruszyły do ataku, a spartanki, dotąd grające bezbłędnie, zaczęły się mylić. W zespole AZS-u ciężar gry wzięła na siebie Jowita Jaroszewicz, która przy pomocy rywalek zmniejszyła straty do dwóch punktów (17:19). Zespół Tomasza Kamudy nie dał sobie jednak wyszarpać zwycięstwa. Wynik drugiego seta ustaliła Kinga Dybek (25:20).
Także i trzecia partia była niezwykle zacięta, a do stanu 10:10 żaden z zespołów nie potrafił wyjść na wyraźne prowadzenie. Dopiero duet Głaz-Wawrzyniak dał spartankom cztery punkty przewagi (14:10), ale miejscowe po raz kolejny zaczęły wykorzystywać błędy rywalek i w konsekwencji po ataku Katarzyny Połeć było 17:17. W końcówce powoli inicjatywę zaczęły przejmować zawodniczki Tomasza Klocka. Ataki kończyły Jaroszewicz oraz Kuskowska i Armatura Eliteski AZS prowadziła 23:21, utrzymując kilkupunktową zaliczkę do końca seta (25:23)
Czwarta odsłona zbliżona była dramaturgią do trzeciego seta, z tą różnicą, że to warszawianki niemal cały czas były na prowadzeniu. Przy stanie 3:3 skuteczne ataki Głaz i Wawrzyniak dały Sparcie prowadzenie 5:3. Co prawda krakowianki zbliżyły się do stołecznych na jedno oczko (6:7), ale po bloku Ściborskiej przyjezdne miały już pięć punktów zaliczki (10:5). Wysokie prowadzenie nieco uśpiło czujność spartanek, które ponownie zaczęły popełniać proste błędy. Pozwoliło to akademiczkom doprowadzić do wyrównania (15:15), jednak i one nie ustrzegły się błędów, dając Sparcie prowadzenie 18:16. Po ataku Połeć ponownie był remis 19:19. Warszawianki miały delitakną przewagę po ataku Wawrzyniak, ale od stanu 19:20 punkty zdobywały tylko siatlkarki z grodu Kraka wygrywając 25:20.
Armatura Eliteski AZS UEK Kraków – Sparta Warszawa 3:1
(25:19, 20:25, 25:22, 25:20)


