Terminarz fazy play-out

21 marca 2018 22:27 | Aktualności

27624564_2076375142609364_5683092906267858102_o

ESPES Sparta Warszawa rozpoczęła przygotowania do bardzo ważnej części sezonu – fazy play- out. W niej zmierzymy się z drużyną Łaskovii Łask, która uplasowała się w ligowej tabeli tuż za naszą drużyną. 

Za nami udana runda rewanżowa, w której nasze młode siatkarki punktowały w pięciu spotkaniach. Ostatecznie to początkowa faza sezonu przesądziła o naszej pozycji w tabeli. Przed nami gra o utrzymanie, a ta będzie się toczyć do trzech wygranych spotkań. Zwycięzca zagwarantuje sobie utrzymanie w II lidze kobiet, przegrany pożegna się ze szczeblem centralnym. Gospodarzem pierwszych dwóch meczów będzie Sparta, kolejne rozegrane zostaną rozegrane w Łasku. Jeśli do rozstrzygnięcia będzie potrzebne piąte spotkanie, znowu przeniesiemy się do Warszawy. Na prośbę klubu z Łasku przełożyliśmy spotkania o na późniejszy termin (początkowo play-out rozpoczynał się 7-8 kwietnia).

Mecz nr I

ESPES Sparta Warszawa – ŁMLKS Łaskovia Łask 15.04.2018 (niedziela)

Mecz nr II
ESPES Sparta Warszawa – ŁMLKS Łaskovia Łask 21.04.2018 (sobota)

Mecz nr III
ŁMLKS Łaskovia Łask – ESPES Sparta Warszawa 22.04.2018 (niedziela)

ew. Mecz nr IV
ŁMLKS Łaskovia Łask – ESPES Sparta Warszawa 28.04.2018 (sobota)

ew. Mecz nr V
ESPES Sparta Warszawa – ŁMLKS Łaskovia Łask 29.04.2018 (niedziela)

(dokładne informacje o godzinach spotkań i hali będziemy podawali na bieżąco)

#gosparta

 

 

Czytaj dalej

29365690_1745218938849744_3309864805191385088_nZa nami pierwszy turniej ligowy „Kinder + Sport” w Lesznowoli w kategorii „dwójek”. Najmłodsze siatkarki Sparty Warszawa dały świetny pokaz umiejętności nie dając żadnych szans przeciwniczkom. Wszystkie drużyny Sparty Warszawa rywalizowały w „grupie złotej”, która jest najwyższym poziomem rozgrywek na tym etapie. Sparta Warszawa I oraz Sparta Warszawa III z kompletem wszystkich zwycięstw wygrały swoje grupy! Drużyna Sparta Warszawa II uległa tylko raz , plasując sie na drugim miejscu w grupie ! Gratulacje dla zawodniczek i trenera Miłosza Piersy!

W turnieju uczestniczyły:
Sparta Warszawa I – Antonina Pawłowska , Maja Kamińska
Sparta Warszawa II – Emma Olszówka, Patrycja Jedlińska
Sparta Warszawa III – Maria Sawicka , Barbara Olszówka

#gosparta

Czytaj dalej

29339896_1456164471161005_5991662223267725312_o Siatkarki ESPES Sparty Warszawa uległy liderowi rozgrywek drugiej ligi – NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki w trzech setach. Mimo udanej rundy rewanżowej, naszym młodym siatkarkom nie udało się awansować na miejsce premiowane grą w play-off. Ostanie mecze sezonu zagramy z Łaskovią Łask, a ich stawką będzie utrzymanie na centralnym poziomie rozgrywkowym.  Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla spartanek. As serwisowy Dominiki Kozyry oraz kapitalny blok duetu Zuzanna Hausman – Monika Kacprzak wyprowadziły nas na prowadzenie 7-5. Chwilę później goście pokazali dlaczego zajmują pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Seria świetnych zagrywek i bardzo dobra gra blokiem spadkowicza z pierwszej ligi odwróciła losy seta (8-12). Od tego momentu gra wyrównała się i walczyliśmy jak równy z równym. Strata z początku partii była jednak zbyt duża i ulegliśmy gościom 20-25. Podobny przebieg miała druga odsłona. Niestety słabo zagraliśmy w elemencie zagrywki, co poskutkowało bardzo dobrym przyjęciem byłej kapitan ekstraklasowej Legionovii – Anny Sołodkowicz i spółki. W obronie dobrze zagrała Wiktoria Babecka, a dobrą zmianę dała Julia Czeladko. Mimo walki, ugraliśmy w tej partii tylko 18 punktów. Kolejny set to odbicie lustrzane poprzednich dwóch. Ponownie dobrze spisywaliśmy się do połowy seta. Przy stanie 9-10 dla NOSiRu, na liderkę gości wyrosła kolejna ex-legionowianka Katarzyna Jędrzejewska. W naszym zespole świetnie radziła sobie Julia Dąbrowska, która grała bardzo dojrzale i potwierdziła swoją wysoką formę z ostatnich tygodni. Po drugiej stronie nie gorzej radziła sobie jej starsza siostra i jednocześnie nasza wychowanka Karolina. Było to jednak za mało do ugrania nawet seta z dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Ostatecznie po ciekawej końcówce przegraliśmy 22-25. Mimo zajęcia ostatecznie dziewiątego miejsca w lidze, druga runda była udana w naszym wykonaniu. Przed nami gra w barażach o utrzymanie w lidze. Bądźcie z nami! #gosparta

Czytaj dalej

14718613_984334851697480_6343535036692340668_n

Miło nam poinformować, że sponsorem technicznym MUKS Sparta Warszawa została sieć sklepów kosmetycznych KONTIGO, która oferuje wyjątkowe kosmetyki dla wyjątkowych kobiet. A takimi niewątpliwie są nasze siatkarki :)

Kontigo to sieć sklepów kosmetycznych z  wyjątkową obsługą oraz asortymentem dostępnym w przystępnej cenie dla każdej kobiety, by mogła poczuć się zadbana. W ofercie sklepów znajdują się wyłącznie produkty kosmetyczne do makijażu oraz pielęgnacji ciała, twarzy, włosów, zapachy i akcesoria, aby zapewnić polskim kobietom dokładnie to, czego potrzebują dla podkreślenia swojej urody. Kontigo zapewnia swoim Gościom niezrównaną obsługę o indywidualnym charakterze, uporządkowane strefy do testowania produktów z naturalnym oświetleniem, jak również usługę makijażu. Mając na uwadze trudności w dopasowaniu produktów odpowiednich do indywidualnych potrzeb kobiet, nasz wyspecjalizowany personel oferuje pomoc w dobraniu idealnych produktów oraz edukację w zakresie metod ich aplikacji.

Więcej informacji na oficjalnej stronie:

https://kontigo.com.pl/

Adresy sklepów Kontigo w Warszawie:

Kontigo Dworzec Centralny
Al. Jerozolimskie 54 Lok. 15/16R

Kontigo Chmielna
Ul. Chmielna 27/31

Kontigo Wola Park
Ul. Górczewska 124 Lok. 129

Kontigo Wileński
Al. Solidarności / Ul. Targowa

Kontigo Blue City
Al. Jerozolimskie 179 Lok. 48-49

Kontigo Sadyba Best Mall
Ul. Powisińska 31 Lok. 225

Kontigo Galeria Wileńska
Ul. Targowa 72, Lok. 202

Kontigo Wołomin
Ul. Geodetów 2 Lok. M17

Adresy sklepów Kontigo w Poznaniu:

Kontigo Poznań Franowo
Ul. Szwedzka 6

Kontigo Poznań Półwiejska
Ul. Półwiejska 3

Kontigo Poznań Przemysłowa
Ul. Przemysłowa 68

Dziękujemy za zaufanie!

 

Czytaj dalej

dcfggvbhnjMimo porażki, bardzo dobrze zaprezentowały się nasze spartanki w półfinałach Mistrzostw Polski Juniorek. Postawa naszych dziewczyn nie umknęła największemu siatkarskiemu portalowi w Polsce. Z cyklu „Skazane na sukces” wywiad z naszą kapitan – Dominiką Kozyrą. Brawo Dosia! Poniżej link do oryginalnego tekstu:

http://siatka.org/pokaz/skazane-sukces-dominika-kozyra/

Rozgrywki juniorskie w naszym kraju w ostatnim czasie przyspieszyły, a kilka dni temu poznaliśmy zespoły, które powalczą w tej kategorii o mistrzostwo Polski. Dlatego też zajrzeliśmy na parkiety, na których prezentowała się przyszłość polskiej siatkówki i na nich staraliśmy się znaleźć następną „Skazaną na sukces” siatkarkę. Kolejną bohaterką cyklu jest zawodniczka, której ciężko odmówić ducha walki i determinacji na boisku. Po zaciętej potyczce w półfinałach mistrzostw Polski juniorek przeciwko wymagającej grupie, w której nie zabrakło samych mistrzyń Polski, trudno nie wspomnieć o kapitan stołecznej drużyny Sparty Warszawa, Dominice Kozyrze. Przyjmująca spartanek nie tylko poprowadziła drużynę do kapitalnych dwóch tie-breaków, ale także pokazała wysoki poziom sportowy, nie odbiegający od poziomu grających w tym turnieju reprezentantek kraju. – Dałyśmy z siebie wszystko i z tego można być dumnym – mówi. Poznajcie Dominikę Kozyrę.

Pochodzisz z Tomaszowa Lubelskiego. Czy właśnie tam stawiałaś swoje pierwsze siatkarskie kroki?

Dominika Kozyra:Tak, właśnie w Tomaszowie Lubelskim odkryłam swoją pasję do siatkówki i już tak zostało. Gdy byłam młodsza, rodzice zapisywali mnie na różne zajęcia pozalekcyjne, takie jak kółko plastyczne czy taneczne. Kiedy poszłam na pierwszy trening siatkówki, bardzo mi się spodobało i robiłam dość szybko postępy. Spośród innych zajęć wybrałam siatkówkę i wcale tego wyboru nie żałuję.

Sparta Warszawa dostrzegła twój talent na jednym z turniejów kilka lat temu, co zaowocowało zaproszeniem do współpracy. Jak oceniasz swój dotychczasowy rozwój w stołecznej drużynie?

Uważam, że decyzja o nawiązaniu współpracy ze Spartą była przełomowym momentem w moim życiu. To tutaj nauczyłam się bardzo wiele o siatkówce i rozwinęłam swoje umiejętności personalne,  co pozwala mi piąć się w karierze. Tutaj odkryłam również, że właśnie z siatkówką chciałabym wiązać swoją zawodową przyszłość.

Jesteś kapitanem Sparty i podstawową zawodniczką od początku sezonu. Jako jedyna rozegrałaś w pierwszym składzie wszystkie dotychczasowe spotkania. Czujesz się prawdziwą liderką tej drużyny?

Siatkówka jest sportem drużynowym, więc całość musi być ze sobą zgrana, aby efekty pracy były widoczne. Jak w każdym sporcie zdarza się, że drużyna ma gorszy dzień. Właśnie jako lider, staram się zmotywować ją i pobudzić do walki. Każda z zawodniczek jest jednakowo ważna na boisku. W każdym zespole potrzebny jest ktoś, kto potrafi podnieść na duchu, ale też sprowadzić na ziemię, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ja staram się być właśnie takim kapitanem.

Za wami półfinały mistrzostw Polski juniorek. Czy emocje już opadły po pięknej walce, ale jednak zakończonej brakiem awansu do finału turnieju?

Można powiedzieć, że emocje opadły, ale niesmak jednak pozostaje. Ambicje prowadziły nas wyżej, jednak okazało się, że nie był to nasz czas na zwycięstwa. Wiemy, że dałyśmy z siebie wszystko i z tego można być dumnym. Porażki kształtują charakter, a my powrócimy silniejsze.

Nie byłyście stawiane w roli faworyta w półfinałach mistrzostw Polski juniorek, ale pokazałyście ducha walki i w zasadzie w obu tie-breakach przeciwko pretendentkom do medali, zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Co się czuje w takich chwilach?

Sport jest nieobliczalny i nigdy nie wiadomo jak potoczy się spotkanie. Miałyśmy ogromną wolę walki i chęć zwycięstwa. Chciałyśmy pokazać, że podchodząc do meczu, w którym nikt na nas nie stawia, potrafimy odeprzeć presję i zagrać z „zimną głową”. Co czuje się po takim turnieju? Dumę, wielką dumę i motywację do dalszej pracy. Dla takich chwil warto jest uprawiać ten sport.

Przez ostatnie dni skupiałyście się na rozgrywkach juniorskich, ale przed wami wciąż gra o utrzymanie w drugiej lidze. Macie jeszcze siłę na walkę o ligowe punkty?

Oczywiście, że mamy siłę. Sezon jeszcze się nie skończył. Nasza ciężka praca na treningach coraz lepiej przekłada się na grę w meczach, co udowodniłyśmy chociażby podczas półfinałów mistrzostw Polski juniorek. Tak jak wspomniałam wcześniej, wciąż czujemy niedosyt i najwyższa pora to zmienić.

Masz 187cm wzrostu i świetnie radzisz sobie na pozycji przyjmującej. W meczu z Legionovią podczas turnieju półfinałowego mistrzostw Polski juniorek byłaś najlepszą zawodniczką na parkiecie. Gdzie widzisz siebie za dwa, trzy lata?

Zawsze stawiam sobie wysokie cele, które próbuję osiągnąć. Jak na razie są tylko plany, które zawsze mogą ulec zmianie, więc jeszcze dokładnie nie wiadomo. Jest trochę czasu na ostatnie przemyślenia i zobaczymy, jak to wszystko się potoczy.

Czym zajmujesz się poza siatkówką?

Poza siatkówką przygotowuję się do matury i myślę nad dalszą częścią edukacji. Każdą wolną chwilę natomiast, staram się spędzić z rodziną oraz przyjaciółmi.

Gdybyś mogła wskazać najbardziej przełomowy moment w twojej dotychczasowej karierze, co by to było?

Kiedy jeździłam na Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży, zostałam zauważona i powołana parę razy na campy. Było to wówczas moim marzeniem, które udało mi się spełnić. Wtedy też, siatkówka stała się dla mnie czymś więcej niż tylko zabawą. Odkryłam, że może właśnie to jest moim powołaniem i że to jest coś, w czym się w pełni odnajduję.

źródło: www.siatka.org

Czytaj dalej

xdcfvgbhjnZapraszamy do videorelacji z meczu San Pajda Jarosław – ESPES Sparta Warszawa, który odbył się w ubiegłą sobą w ramach rozgrywek Mistrzostw Polski Juniorek w Legionowie.

https://www.youtube.com/watch?v=8aQg18RKUFk

Podziękowania dla Pana Zdzisława Kubackiego.

Czytaj dalej

ftghjW ubiegły weekend grały nie tylko nasze juniorki. W kolejnym turnieju ligowym kategorii czwórek, w rozgrywkach „Kinder + sport” rewelacyjnie zaprezentowały się podopieczne trenera Miłosza Piersy. Spartanki rozegrały 3 mecze, nie dając szans rywalkom na zdobycie nawet seta! Kolejne 6 pkt wzmacnia naszą pozycje w tabeli! Brawo My! 

Nasze zawodniczki :
Ida Wyszomirska, Milena Wawrzyniak, Wiktoria Szczepańska, Wiktoria Maliszewska

Brawo dziewczyny!!!

Czytaj dalej

Sparta w SP 267

14 marca 2018 12:15 | Aktualności

28907145_2049789625297437_1214938592_n

Wczoraj w Szkole Podstawowej nr 267 na Żoliborzu, odbyło się spotkanie popularyzujące piłkę siatkową wśród dzieci i młodzieży. Zajęcia ogólnorozwojowe z elementami siatkówki poprowadzili nasi trenerzy Dorota Świeniewicz i Miłosz Piersa. 

W najbliższej przyszłości przewidujemy kolejne otwarte zajęcia z młodymi adeptami siatkówki. Jesteś zainteresowana? Przyjdź do Sparty Warszawa! Zacznij swoją przygodę życia już teraz!

 

KONTAKT DO SPRAW NABORÓW DO GRUP MŁODZIEŻOWYCH:

zadzwoń:

792-455-046 trener Miłosz Piersa

lub skontaktuj się za pośrednictwem naszego fanpega:

https://www.facebook.com/SpartaWarszawa/

 

Czytaj dalej

20171122-IMG_0420

Trener ESPES Sparty Warszawa Robert Strzałkowski w obszernym wywiadzie dla mazowieckasiatkowka.pl. „Jeśli dojdzie do meczów o wszystko, być może na boisku wesprze nas Dorota Świeniewicz” – zapowiada.
-To trzeci sezon z kolei, w którym Spartankom zabrakło do awansu do finałów MPJ dosłownie kilku piłek. Klątwa półfinałów?
Robert Strzałkowski: -Każdy sezon to nowe rozdanie, tym bardziej w rozgrywkach młodzieżowych. W zeszłym roku Sparta przegrała, jak się później okazało, ze złotym i brązowym medalistą Mistrzostw Polski. W tym roku los skojarzył nas ponownie z potentatami i myślę, że na ich tle zaprezentowaliśmy się przyzwoicie, przegrywając dopiero w tie-breakach. Faktem jednak jest, że nasz klub nie posiada dziewcząt w Szkole Mistrzotwa Sportowego, a co za tym idzie, jakościowo bardzo dobrych i doświadczonych jak na swój wiek zawodniczek. Ta różnica ostatecznie zadecydowała o naszych porażkach z Legionovią i Jarosławiem, ale wracamy do domu z podniesionymi głowami.

-W Legionowie Pańskie podopieczne dały z siebie wszystko i zaprezentowały się z dobrej strony, urywając po dwa sety LTS Legionovii i SAN-Pajdzie. Myśli Pan, że inna grupa półfinałowa byłaby dla Was łatwiejsza?
-Zagraliśmy dobre zawody i pozostawiliśmy po sobie bardzo dobre wrażenie. Swoje szanse na zajęcie pierwszego miejsca mieliśmy dwa tygodnie temu w Mielcu, ale w ćwierćfinałach zabrakło nam jakości. Teraz można „gdybać”, ale faktycznie potencjał grup jest różny. Na tym etapie nie ma to jednak żadnego znaczenia. Chcąc grać o medale musisz być po prostu najlepszy. Nam zabrakło naprawdę niewiele.

-Poważne kłopoty zdrowotne miała jedna z liderek zespołu Marcelina Karpińska. Zastąpiła ją Julia Dąbrowska. Na ile okazało się to kluczowe w kontekście wyniku sportowego?
-Marcelina przyszła do nas jako spore wzmocnienie, ale nie było jej dane dokończyć sezonu i w końcówce listopada przestała trenować. Nie mieliśmy na tę sytuację żadnego wpływu, więc dywagacje zostawiam kibicom. Na początku września zerwane więzadła w stawie skokowym miała zresztą Julka Dąbrowska, która wróciła do grania dopiero w połowie stycznia. Mieliśmy sporo pecha, ale to tylko wzmocniło nas jako drużynę. Julka zagrała dobre zawody i była jedną z kluczowych zawodniczek mojego zespołu.

-Teraz przed Spartą kolejne wyzwanie: utrzymanie się w drugiej lidze. Jak ocenia Pan szanse swoich podopiecznych na dokonanie tego?
-Początek sezonu był słaby w naszym wykonaniu. Miało na to wpływ wiele czynników. Oprócz Dominiki Kozyry i Moniki Kacprzak, żadna z zawodniczek nie grała w rozgrywkach seniorskich. Prawda jest też taka, że zawodniczki przychodzące do nas grały w teoretycznie słabszych zespołach. Kilka dziewcząt zmieniło pozycję – Monika Kacprzak ze środkowej na atakująca, Aneta Matczak z przyjmującej na środkową, Marcelina Karpińska z atakującej na przyjmująca) i brakowało nam wyraźnie zgrania. W drugiej rundzie walczymy już z każdym zespołem, co przełożyło się na liczbę punktów. Teraz przed nami ostatnia kolejka drugiej ligi i nie pozostaje nam nic innego, jak walczyć o zwycięstwo. Jeśli zagramy z charakterem i dobrze taktycznie, to będziemy w stanie powalczyć z Nowym Dworem. W ostatnich dniach pokazaliśmy, że dobrze gramy pod presją, więc liczę na ambitną postawę moich dziewczyn. Przed turniejem półfinałowym Mistrzostw Polski Juniorek każdy nas skreślał, a jednak podnieśliśmy wysoko rękawice. Jeśli ewentualnie dojdzie do fazy play-out wiem, że moje dziewczyny dadzą z siebie dosłownie wszystko. 

-Na ile prawdziwe są pogłoski, według których do gry w fazie play-out przygotowuje się trenerka kadetek Sparty, legendarna Dorota Świeniewicz?
-Dorota Świeniewicz to żywa legenda polskiej siatkówki. Nadal jest to świetna siatkarka i jeśli dojdzie do meczów o wszystko, być może będzie nam pomagała. Na treningach widać jej spokój i technikę. Nie znaczy to jednak, że moje młode zawodniczki pójdą w odstawkę. Jestem zadowolony ze swoich podopiecznych, ale doświadczenie Doroty może nam pomóc w kluczowych sytuacjach.

-Jakie są plany Sparty na przyszłość? Kluczowe zawodniczki kończą wiek juniorski i zapewne zechcą poszukać zatrudnienia w wyższych klasach rozgrywkowych, a obecnym kadetkom trudno będzie wypełnić po nich lukę. Czy klub będzie kontynuować politykę młodzieżową, czy wróci do koncepcji seniorskiej?
-O planach będziemy rozmawiali w najbliższej przyszłości. Władze klubu będą musiały podjąć kilka ważnych decyzji personalnych, chociażby z obsadą stanowiska trenera włącznie. Jest kilka dziewcząt, które pretendują do gry na wysokim poziomie, jak choćby Dominika Kozyra i Monika Kacprzak, których potencjał jest gigantyczny. Pozostałe siatkarki też zrobiły duże postępy i sądzę, że byłyby sporym wzmocnieniem wielu seniorskich klubów. Jaką drogę wybierze Sparta na kolejne sezony, pokażą najbliższe dni. Wiemy, że Warszawa potrzebuje silnej kobiecej młodzieżowej siatkówki, ale potrzeba do tego wielu dobrych decyzji. Tak czy inaczej, praca z młodzieżą jest dla klubu priorytetowa.
Czytaj dalej

sdrfghJuniorki ESPES Sparty Warszawa zakończyły swój udział w Mistrzostwach Polski. Na długo jednak zapamiętamy turniej w Legionowie, nie tylko z powodu równej gry z faworytami do medali. To co spartanki pokazały na boisku, to kwintesencja sportu i powód do dumy.

Na początek Mistrz Polski

Turniej rozpoczęliśmy z wysokiego „C”. Naszym przeciwnikiem była Legionovia Legionowo, która w ciągu ostatnich trzech lat zdobyła … trzy Mistrzostwa Polski Juniorek. Na pierwszą partię spartanki wyszły lekko rozkojarzone, co przełożyło się na pierwszą stratę punktową (0-3). W kolejnej fazie meczu różnica punktowa niemal się nie zmieniała . Niewykorzystane szanse na siatce dodały „wiatru w żagle” legionowiankom, które wygrały 25-21.

Po zmianie stron role się odwróciły i to podopieczne Roberta Strzałkowskiego narzuciły swój styl gry. Kapitalne zawody rozegrała nasza kapitan Dominika Kozyra, która każdą piłkę zamieniała w punkt. W przyjęciu niemal nieomylna była Wiktoria Babecka. Przy głośnym dopingu naszych kibiców, dziewczyny koncertowo zagrały końcówkę pewnie wygrywając 25-22.

Najbardziej emocjonująca była trzecia odsłona. Prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą, ale to ostatecznie Sparta w końcówce miała dwa punkty przewagi (22-20). To co działo się potem, kibice zapamiętają na długo. Przy wyniku 25-24 dla warszawianek, sędziowie pomylili ustawienia. Mimo regulaminowej zmiany, ta nie została wpisana do protokołu. Awantura przy stoliku sędziowskim trwała dobre kilka minut, ale ostatecznie sędziowie przyznali rację Sparcie i cofnęli punkt Legionovii. Chwilę później ważny punkt z prawego skrzydła zdobyła Zuzanna Jachowska, a emocjonującą końcówkę po profesorsku rozegrała Dominika Kozyra, obijając blok rywalek. Zapachniało wielką sensacją …

Legionovia to jednak Legionovia. Posiadająca w swoich szeregach kilka reprezentantek Polski i uczennic Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku, nie zamierzała się poddawać. Kolejny raz w tym sezonie, kapitalnym serwisem dręczyła nas Natalia Dąbrowska i mimo reakcji sztabu Sparty, niemal w pojedynkę rozbiła nasz zespół 25-10.

Tiebreak rozpoczął się po naszej myśli. Uzyskaliśmy dwupunktowe prowadzenie, które utrzymywało się do zmiany stron (8-6). Chwilę później, blok Aleksandry Gryki pozwolił wyjść gospodyniom na pierwsze w tym secie prowadzenie (10-9). Ostatecznie po ataku reprezentantki Polski – Zuzanny Góreckiej, Mistrzynie Polski wygrały 15-11. Było to kapitalne widowisko i pokaz siły charakteru spartanek.

Z Jarosławiem o wszystko

Kto myślał, że mecz z Mistrzem Polski był emocjonujący, to grubo się pomylił. Następnego dnia graliśmy z kolejnym faworytem do medali – San Pajdą Jarosław. Dwa tygodnie wcześniej przeszły one jak burza przez turniej ćwierćfinałowy pozostawiając w tyle takie marki jak Gedania Gdańsk czy Pałac Bydgoszcz, zasilony zawodniczkami z ekstraklasy! Drużyna z Podkarpacia ma w swoim składzie kolejne cztery etatowe kadrowiczki. Myśląc o awansie do dalszych gier musieliśmy to spotkanie wygrać. Te wszystkie okoliczności nie przestraszyły  jednak naszych dziewczyn.

O ile pierwszy set przegrany do 19, był w naszym wykonaniu niemrawy, o tyle reszta pojedynku stała na bardzo dobrym poziomie. Nieomylny w ataku był duet Weronika Sobiczewska – Julia Serowiecka. Jednak z piłki na piłkę zawodniczki Sparty rozkręcały się, stawiając coraz trudniejsze warunki rywalkom. Mimo powtórki z pierwszego seta i przegranej 25-19, nasza gra wyglądała dużo lepiej.

Do swojej dobrej dyspozycji wróciła Monika Kacprzak, dokładając ważne punkty atakiem i blokiem. Kolejny raz spartanki pokazały, co znaczy charakter i siła drużyny. Będąc pod ścianą rozpoczęliśmy piękną pogoń wygrywając w trzeciej odsłonie 25-21. Kolejny raz bohaterką była Dominika Kozyra, która wraz z Julią Dąbrowską stanowiły bardzo groźny duet pod siatką.

Czwarta partia to „one man show”. Seria zagrywek Julii Czeladko i kapitalna gra blok-obrona rozbiła siatkarki z Jarosławia do 9. Tym samym doprowadziliśmy drugi raz w ciągu zaledwie 20 godzin do tiebreak’a. Lepiej rozpoczęły go zawodniczki Pajdy i gdy tablica wyników wskazywała 13-9 dla nich, pierwsi kibice zaczęli wychodzić z hali na ulicy Zakopiańskiej.

Drugi raz w tym meczu spartanki się poderwały i ku zdziwieniu wszystkich doprowadziły do remisu po 13. Mimo przepięknej pogoni, to przeciwnik wygrał dwie kolejne akcje i pozbawił nas marzeń. Te dwie piłki ostatecznie zadecydowały o braku naszego awansu do finału w Dębicy. Emocje były ogromne, a nasze siatkarki długo po zakończeniu spotkania leżały na parkiecie.

Smutna wygrana z Chemikiem Police

Po takich dwóch ciosach niejeden by się poddał, ale nie warszawska Sparta. Mimo braku możliwości awansu, pokazaliśmy swoją dojrzałość. Jedynie na początku pierwszej odsłony, Chemik wyszedł na prowadzenie (0-3). Kolejne akcje nakręcały dobrze dysponowane stołeczne, które wygrały 25-17. W kolejnych dwóch partiach zespół z Pomorza uzbierał zaledwie 19 punktów, a Sparta bardzo pewnie pokonała Chemik Police (25-17, 26-9, 25-10). Zwycięstwo nic nam jednak nie dało i ostatecznie zajęliśmy trzecie miejsce w półfinale.

Siatkarki Sparty, mimo dwóch porażek „o włos”, zebrały wiele pozytywnych słów ze strony trenerów, prezesów i zawodniczek z innych drużyn. Gratulacje za postawę płyną z całej Polski, za co bardzo dziękujemy. Wierzymy, że to doświadczenie tylko wzmocni je na przyszłość. Nie mamy prawa się wstydzić i czuć się gorsi od faworyzowanych zespołów. Podopieczne trenera Roberta Strzałkowskiego pokazały co to jest spartański charakter. Dziękujemy Drużyno!

 

 

 

 

 

Czytaj dalej
Strona 5 z 77« pierwsza...34567...102030...ostatnia »
  • Relacja TV

  • Nabór do sekcji siatkówki

    Sparta Warszawa-Wieżyca 2011 Stężyca
  • Dołącz do nas na Facebooku

  • Patronat medialny


  • Partnerzy

    Dziękujemy Urzędowi Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy za współfinansowanie Obozu Szkoleniowego w Ciechanowie w dniach 7-12.02.2016